„Park” w Żukowie. Wykopki kilkadziesiąt godzin przed otwarciem.

park kabel 006

Wykopki po zakończonej właśnie budowie „parku”. Za kilkadziesiąt godzin szumnie zapowiadane otwarcie.

 

Utworzenie skwerku na skarpie w Żukowie, który miejscowy włodarz nazwał parkiem, skomentowałem przed kilkoma miesiącami, uznając ten temat za zamknięty (przynajmniej z dziennikarskiego punktu widzenia). Przypomnę pointę: „park to zaciszne miejsce, usytuowane w zieleni, a w Żukowie jest nim stroma skarpa, utopiona w spalinach samochodowych i pogrążona w hałasie wydobywającym się z permanentnie zakorkowanej (przy skarpie) głównej arterii komunikacyjnej.

Niestety zmuszony jestem do tematu powrócić. Nie da się bowiem przejść obojętnie obok tego, co zobaczyłem dziś (2.09.2013 r.). Oto kilkadziesiąt godzin przed uroczystym otwarciem „parku” (5 września o g. 13.00) na wyrównanej, utwardzonej i obsianej trawą skarpie pojawiła się brygada ze szpadlami. Panowie przystąpili do kopania rowu na całej  jej długości. Tak więc w czasie, kiedy trzeba wieszać wstęgi na uroczystość otwarcia tego osobliwego zakątka Żukowa, rozpoczęto układanie kabla energetycznego, niszcząc świeżo wzrastającą trawę i co gorsze, naruszając ubitą i zabezpieczoną wcześniej skarpę. Tym samym żukowskie standardy budowlane zostały podtrzymane (pisałem niedawno o ul. Pod Elżbietowo, którą w poniedziałek utwardzono, a we wtorek rozkopano celem ułożenia gazociągu).

A powracając do zaproszenia na czwartkowe otwarcie, zacytuję z niego kilka intrygujących informacji: „powstało dla mieszkańców urokliwe miejsce wypoczynku, spotkań, zabaw i rekreacji. Zbiega się ono z niedawno obchodzonym jubileuszem 800-lecia Żukowa i poprzedza 25 lecie nadania praw miejskich, dlatego utworzone miejsce otrzyma nazwę Park Jubileuszowy (…) ze względu na warunki terenu (skarpa) przewidziano dwa wejścia. Do parku można więc wejść (…) po całkowicie płaskim podłożu albo po schodach (…) schody są opatrzone podjazdem dla wózków i ozdobnymi barierkami”.

No cóż, można i tak. Tworzyć nieprawdziwą historię, pisać o tym czego nie ma i przy okazji pożartować sobie z mieszkańców. A propos historii, rok 2012 nie był rokiem 800-lecia Żukowa, co jednoznacznie potwierdził prof. Błażej Śliwiński z UG. A zatem powoływanie się na ten jubileusz jest niezgodne z prawdą historyczną. Ozdobnych barierek nie widziałem (chyba, że mają być nimi poręcze z rur?). Natomiast podjazd czy zjazd dla wózków jest kiepskim żartem. No może Mariusz Pudzianowski wciągnąłby wózek na tę skarpę, ale na dół nie dałaby rady zjechać nawet Maja Włoszczowska.

I jeszcze „imię”, Park Jubileuszowy? Jeżeli już, to pan burmistrz powinien być konsekwentny i nazwać ten tzw. park np. „Parkiem 800-lecia”. A poważnie rzecz biorąc, byłoby miło, gdyby o tym, jak będzie nazywało się dane miejsce w Żukowie mogli decydować mieszkańcy. Okazuje się jednak, że (jak mnie poinformowano) również radni nie byli pomysłodawcami imienia: Park Jubileuszowy. Co więcej, nie zatwierdzali tej nazwy. A zatem kto ją wymyślił i zatwierdził?

park kabel 005

„Urokliwe miejsce wypoczynku” – czytamy w zaproszeniu na uroczystość otwarcia „parku”.

 

Piotr Cackowski


Dodaj komentarz