Bezkonkurencyjny burmistrz?

1 Żurmen

„Wybory samorządowe już za rok. Jednak przy tak ogromnej pracy samorządowej burmistrz Żukowa Jerzy Żurawicz nie musi obawiać się ewentualnej konkurencji”, czytamy w najnowszym numerze dwutygodnika pomorskiego „Twój Wieczór”.

Komentowanie tej informacji pozostawiam mieszkańcom (którzy przecież na co dzień doświadczają ogromu pracy samorządowej w żukowskiej gminie) oraz członkom lokalnych komitetów wyborczych (określonych w „Twoim Wieczorze” mianem ewentualnej konkurencji). Jako wyborca i dziennikarz niezależny (bezpartyjny, niezwiązany z żadnymi stowarzyszeniami i komitetami wyborczymi) chciałbym jednak zadać kilka pytań:

1. Jak należy rozumieć stwierdzenie: „ogrom pracy samorządowej” w odniesieniu do obecnie panującego nam w Żukowie burmistrza?

2. Czy nasz pierwszy włodarz rozpoczął właśnie swoją kolejną kampanię wyborczą (może jednak mamy do czynienia z kaczką dziennikarską)?

3. Czy stwierdzenie: „Jerzy Żurawicz nie musi obawiać się ewentualnej konkurencji” należy rozumieć, że konkurentów nie będzie, a nawet jeżeli będą to już dziś są oni bez szans?

żurmen

No cóż, jeśli nasz włodarz zgadza się z treścią informacji w „Twoim Wieczorze”, to gratuluję poczucia realizmu i skromności. Jeżeli właściciel gazety i niektórzy jej mocodawcy chcieli zrobić panu Jerzemu Żurawiczowi przysługę, to rzeczywiście ją zrobili … niedźwiedzią.

Piotr Cackowski


Dodaj komentarz