W Żukowie nie będzie się działo

W czasie rowerowych przejażdżek zaglądam m.in. do „żukowskiego amfiteatru” (czyli nad jeziorko) i „ogródka” OKiS-u w nadziei, iż doświadczę jakiejś kulturalnej rozrywki. Wszak lato w pełni, a podobno właśnie wakacyjną porą pani dyrektor Wiesława Toczyńska organizuje szczególnie wiele imprez. Pamiętam nawet, jak się żaliła, że w wakacje wszyscy mogą wypoczywać, a „my musimy pracować”.

Tymczasem w „Parku nad jeziorem” cisza, jak makiem zasiał, żywej duszy nie uświadczysz. Zaglądam na stronę internetową OKiS-u, też niemal zero propozycji kulturalnych do końca roku. W sumie dwie, na pięć miesięcy. To wszystko? Pracy po łokcie, ubawu po pachy. A co słychać za miedzą? „Dzieje się i będzie się działo”, że przytoczę klasyka sformułowań różnych Jerzego Owsiaka.Tylko w miniony weekend było ekstremalnie rozrywkowo:

Ostrzyckie lato 1

Ostrzyckie Lato

Ostrzyckie lato 2

w Sulęczynie Festiwal Akordeonowy i Anita Lipnicka, w Ostrzycach „Ostrzyckie Lato” z zespołem Łzy, w Sierakowicach Letni Festiwal Muzyki Kameralnej, w Brodnicy Górnej Amber Rock Festiwal i Lady Punk, a w Stężycy występy znanych polskich kabaretów oraz koncert Blue Cafe z okazji (tu proszę o szczególną uwagę żukowskiego włodarza Jerzego Żurawicza) otwarcia Nadraduńskiego Centrum Turystyczno-Rekreacyjnego (z nowym amfiteatrem włącznie).

NCR Stężyca

Naprawdę jest czego zazdrościć, panie burmistrzu, bo co mamy w Żukowie, jeśli chodzi o obiekty kulturalne? OKiS w prywatnej willi i niezagospodarowaną górkę leśną nad jeziorkiem. Dobrze, że istnieje możliwość skorzystania z terenów kościelnych. To przecież na scence parafii p.w. WNMP odbywa się doroczne Żukowskie Lato Muzyczne, a w pomieszczeniu sąsiadującym przez ścianę z Domem Pogrzebowym, mieści się … Punkt Informacji Turystycznej. Nieboszczykom może to nie przeszkadza, ale turystom … ?

Kilkanaście miesięcy temu, w artykule zatytułowanym „Tak mało, za tak wiele”, napisałem m.in.: „Oferta programowa żukowskiego Ośrodka Kultury i Sportu jak była, tak nadal jest mało atrakcyjna (…) Zdumiewa i niepokoi brak własnych pomysłów (…) Dzięki nauczycielom z gminnych szkół oraz lokalnym animatorom kultury i sportu takie przedsięwzięcia, jak Noc Świętojańska nad jeziorkiem, obchody 3 Maja, finał WOŚP i olbrzymia liczba zawodów sportowych (także rangi ogólnopolskiej) odbywały się w Żukowie od dawna, kiedy OKiS jeszcze nie istniał. Gdyby ci ludzie dostali na realizację swoich inicjatyw i pomysłów tylko połowę dzisiejszego budżetu OKiS-u (czyli milion złotych), to dopiero by się w gminie działo”. Poza tym nie trzeba byłoby utrzymywać mało efektywnej, pozbawionej pomysłowości pani dyrektor, jej dziewięciorga pracowników oraz prywatnej willi, którą burmistrz, „nie wiadomo dlaczego?”, zaakceptował na siedzibę dla tej licznej ekipy. Niestety, powyższe spostrzeżenia nadal są aktualne. W gminie Żukowo nie będzie się działo.

Piotr Cackowski

Zdjęcia: „Express Kaszubski”

 

 

 


Dodaj komentarz