Fikus konformista ?

Ze zdumieniem przeczytałem na portalu „www.kartuzy.naszemiasto.pl” o wyborczej fuzji Piotra Fikusa z Jerzym Żurawiczem. Dlaczego? Bo pan radny powiatowy nigdy w mojej obecności nie pałał sympatią do żukowskiego pryncypała, dając temu niejednokrotnie wyraz m.in. na sesjach Rady Miejskiej w Żukowie, kiedy przysiadał się do mnie na „widowni”.

A teraz taka bomba. Przed drugą turą wyborów pan Piotr pośpieszył panu Jerzemu z odsieczą. Co otrzymał w podzięce? Wróble na dachu świergolą, że drugi stołek w magistracie, oczywiście jeżeli jego faworyt zwycięży w dogrywce. Tak oto Fikus zrobił wyborcom niezłego psikusa. Głosowali przecież na niego, a nie na Jerzego Żurawicza. Czyli wyszło jak zawsze, wyborcy tak, a Fikus psikus siak.

hydranty-fikus-duze

Powszechnie wiadomo, że od dawna jestem zdeklarowanym krytykiem poczynań burmistrza, co zaowocowało niedawno nawet wezwaniem mnie przed oblicze Temidy. Z powództwa szczerego Jerzego rzecz jasna. Był tak szczery, że Sąd mu nie uwierzył i oddalił wniosek o ukaranie mnie za pisane słowo (w tym przypadku naprawdę szczere – do bólu).

Piotr Fikus świadom moich zainteresowań poczynaniami gminnego włodarza, kilkakrotnie przekonywał mnie, abym startował w tegorocznych wyborach pod jego szyldem – bezskutecznie. Prosił mnie także o wyrażenie zgody na opublikowanie w swoim mateczniku (na blogu Chwaszczyno.pl) artykułu zatytułowanego: „Skandal w pałacu z burmistrzem w tle” mojego autorstwa. Zgodę otrzymał i upublicznił u siebie tekst krytykujący Jerzego Żurawicza za wyrzucenie sołtysa z bankietu w Przyjaźni. Wcześniej radny powiatowy namawiał mnie, żebym również inne swoje artykuły umieszczał na portalu chwaszczyno.pl, a nie u konkurenta – na chwaszczyno.com.

Widać, że Piotr Fikus jednoznacznie utożsamiał się z moim pojmowaniem gminnej rzeczywistości pod rządami Jerzego Żurawicza. Poszedł nawet krok dalej. W lipcu tego roku sam chwycił za pióro i napisał tekst p.t. „Demokracja w wykonaniu burmistrza gminy Żukowo i sekretarza Rady Sołeckiej”. Odnośnie burmistrza naszrajbował tak: „Dlaczego Burmistrz Pan Jerzy Żurawicz bez zgody mieszkańców obciął zakres zadania o ulice: Gałczyńskiego, Słowackiego i Kochanowskiego? (…) Przecież w naszej miejscowości za obecnej kadencji Burmistrza Gminy Pana Jerzego Żurawicza nie ma żadnych poważanych inwestycji (…) Czy Burmistrz liczy się z stanowiskiem Rady Sołeckiej?” (pisownia oryginalna).

Bez wątpienia podane przykłady dowodzą, że radny powiatowy z Chwaszczyna za panem Jerzym z Żukowa nie przepada. Jak zatem należałoby skomentować postępek – podstępek Piotra Fikusa? Tak zachowuje się skrajny konformista, człowiek walczący wszelkimi sposobami o uzyskanie wysokiej pozycji społecznej. Można by tu zapytać, czy Piotr Fikus, startując w wyborach, miał na uwadze przede wszystkim dobro mieszkańców gminy, oczekiwania swoich wyborców, czy wręcz przeciwnie – myślał głównie o przywilejach, o ugraniu jak najwięcej dla siebie? Obstaję za drugim wariantem tym bardziej, że w obecnych igrzyskach wyborczych wystartował w dwóch konkurencjach, walcząc o: fotel burmistrza Żukowa i krzesełko radnego powiatowego. Jak nie tak, to siak.

Na krześle w powiecie już siedzi, ale wygodniejszy jest drugi fotel w gminie, dlatego walczy dalej o wicemistrzostwo, mimo że w I turze zdobył dopiero czwarte miejsce. Spójność interesów wyborczych z triumfatorem pierwszej rundy może panu konformiście przynieść sukces, oczywiście pod warunkiem, że Jerzy Żurawicz w drugiej turze wygra.

Piotr Cackowski

(Fot. Wojciech Drewka „Express Kaszubski)


Dodaj komentarz