Strategia w szufladzie. Miało być przytulne miasteczko

W połowie 2002 roku żukowscy radni (którym przewodniczył wówczas Pan Jerzy Żurawicz) zatwierdzili „Strategię Rozwoju Gminy Żukowo”. Jej realizacja miała spowodować m.in. dynamiczny rozwój drugiego co do wielkości miasta w powiecie kartuskim – we wszystkich dziedzinach życia społeczno-gospodarczego. Miała, bo dotychczas to obszerne opracowanie (zrealizowane za pieniądze podatników) pozostaje jedynie papierowym dokumentem leżącym gdzieś w zakurzonej szufladzie UG, zarządzanym dziś przez – nomen omen … Pana Jerzego Żurawicza, tym razem burmistrza.

W strategii napisano m.in.: „Staje się ona podstawowym elementem zarządzania długofalowego w gminie. Opracowując ją założono osiągnięcie następujących celów: zwiększenie szans na uzyskanie środków pozabudżetowych, efektywną restrukturyzację gospodarki, uporządkowanie działań w całym samorządzie gminy, pobudzenie aktywności rozwojowej wśród mieszkańców, zdynamizowanie rozwoju gminy, wspomaganie rozwoju przedsiębiorczości”. W „Strategii” określono także priorytety rozwojowe takie jak: stwarzanie warunków dla rozwoju przedsiębiorczości, restrukturyzacji rolnictwa, podniesienie atrakcyjności turystycznej, zapewnienie wysokiej jakości środowiska naturalnego, dbałość o ład przestrzenny i bezpieczeństwo mieszkańców. Brzmi pięknie, prawda?

Opracowanie strategii poprzedziły otwarte debaty społeczne, w których uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych, radni, pracownicy Urzędu Gminyi mieszkańcy. Na podstawie tych debat odnotowano następujące uwagi i spostrzeżenia:

SZANSE: „sąsiedztwo Trójmiasta (wspólne inwestycje, bliskość autostrady A-1, rynek zbytu), moda na agroturystykę i preferencyjne kredyty na taką działalność, turystyka w ogóle (zwłaszcza weekendowa), bliskość międzynarodowego portu lotniczego i ośrodków akademickich, korzystne ustawodawstwo dla producenckich grup rolniczych, przystąpienie Polski do Unii Europejskiej”.

ZAGROŻENIA: „rosnące koszty budowy infrastruktury technicznej, nasilający się ruch samochodów ciężarowych, podporządkowanie własnego rozwoju interesom Trójmiasta, rosnąca przestępczość, spadek opłacalności rolnictwa, niestabilność finansów państwa”.

MOCNE STRONY: „dobrze rozwinięta oświata, pracowici i wykształceni mieszkańcy, jedność kulturowa – zintegrowane środowisko, dogodne warunki do tworzenia nowych firm, rozwinięta infrastruktura komunalna, wolne obszary do zagospodarowania, przedsiębiorczość mieszkańców, rozwinięta sieć dróg krajowych, wojewódzkich
i powiatowych, dobra komunikacja z Trójmiastem, wysoki udział dochodów własnych
w budżecie gminy, dobry dostęp do instytucji finansowych, sprawny system ochrony zdrowia, wysokie walory krajobrazowe”.

SŁABE STRONY: „brak wyraźnego centrum miasta, nie najlepszy stan części dróg, brak budownictwa socjalnego, niedostateczne uzbrojenie w infrastrukturę techniczną terenów nadających się pod budownictwo mieszkaniowe, wysokie nasilenie ruchu tranzytowego samochodów przejeżdżających przez centrum Żukowa, brak elementów regionalnej architektury w powstających budynkach mieszkalnych, brak miejsca do działań kulturalnych (słaby rozwój kultury lokalnej), brak obwodnicy żukowskiej, słaba komunikacja w południowej części gminy, brak sal gimnastycznych w terenie, niewielka liczba ogólnodostępnych parkingów, brak infrastruktury turystycznej, brak systemu oznakowań ścieżek i szlaków turystyczno-historycznych, mała liczba stowarzyszeń i organizacji społecznych”.
Za szczególnie atrakcyjny uznano teren usytuowany między Radunią, a główną arterią komunikacyjną Żukowo – Gdańsk. To wzdłuż niej autorzy „Strategii” zaproponowali utworzenie terenów rekreacyjnych, z parkowymi alejkami, pamiątkarskimi sklepikami i kawiarenkami.

Przedstawiciele Przedsiębiorstwa Projektowo-Realizacyjnego DOM ze Starogardu Gdańskiego, którzy wygrali przetarg na opracowanie „Strategii Rozwoju Miasta i Gminy Żukowo”, przedstawili także wizję żukowskiej gminy w roku 2010. Oto najciekawsze fragmenty tego dokumentu: „Gmina Żukowo liczy około 26 tys. mieszkańców. Rozwija się w niej budownictwo mieszkaniowe (z dominującą zabudową niską, jednorodzinną) oraz przedsiębiorczość (głównie w „korytarzu inwestycyjnym”, biegnącym wzdłuż drogi nr 20). Wspierany jest zwłaszcza rozwój firm rodzinnych. Istnieje stała rezerwa terenów pod inwestycje z alternatywnymi drogami dojazdowymi do Trójmiasta i objazdem Żukowa dla samochodów ciężarowych (…) Jest to gmina weekendowego i popołudniowego wypoczynku dla mieszkańców okolicznych miast, z atrakcyjnym cenowo zapleczem noclegowym dla turystów odwiedzających Trójmiasto, z rozwiniętą infrastrukturą turystyczną i wykształconym centrum rekreacyjnym (…) W gminie funkcjonuje zintegrowany system produkcji i sprzedaży produktów rolnych, a większość gospodarstw posiada dodatkowe źródła dochodu związane głównie z agroturystyką i przetwarzaniem wyprodukowanej u siebie żywności. Część gospodarstw rolnych to nowoczesne, wysoko wydajne farmy dostosowane do konkurencji na rynku europejskim. Zwraca uwagę zadbane środowisko naturalne (z dużą ilością zieleni), wysokiej jakości woda pitna, czystość powietrza, rzek i jezior. W Żukowie funkcjonuje centralny zespół obiektów i urządzeń sportowo-rekreacyjnych (…) Gmina pielęgnuje tradycje kaszubskie, dba o zachowanie regionalnej zabudowy z Żukowem, jako przytulnym miasteczkiem, gdzie w rejonie zabytkowych kościołów wykształtowane jest historyczne centrum o charakterze usługowo-handlowym z kawiarenkami, sklepami pamiątkarskimi i pasażem spacerowym wzdłuż rzek: Słupina i Radunia. W obrębie ul. Siostry Faustyny powstaje nowoczesne centrum handlowo-usługowe. Wypracowany jest system zapobiegania patologiom społecznym, a miejsca szczególnego zagrożenia są dodatkowo oświetlone i monitorowane”.

Oczywiście, aby zrealizować takie cele, trzeba pokonać wiele przeszkód, których część wymieniliśmy powyżej, ale przede wszystkim trzeba w ogóle zacząć działać, czyli realizować „Strategię Rozwoju Miasta i Gminy Żukowo”. Tym czasem minęło już ponad 10 lat od podjęcia przez żukowskich radnych uchwały w tej sprawie, a strategia nadal pozostaje tylko na papierze. Praktycznych efektów jej realizacji nie widać.

 Drobiarskie 021

Pamiętam jak szef zespołu opracowującego strategię Antoni Cywiński podkreślał, że jest ona realna do spełnienia i zaproponował, aby w każdym roku badano w gminie czynniki świadczące o jej rozwoju. – Trzeba będzie m.in. zwracać uwagę na migrację ludności i wskaźnik liczby przedsiębiorców na tysiąc mieszkańców. Rada Miasta powinna raz w roku dokonać oceny i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy strategia opracowana na najbliższych dziesięć lat jest dobrze realizowana, stwierdził pan Cywiński. No i cóż na to Rada Miasta ? Dotychczas o żadnych ocenach, a propos realizacji strategii, nikt nic nie słyszał. Wygląda na to, że wszystko zakończyło się na schowaniu dokumentacji do głębokiej szuflady.

Piotr Cackowski


Dodaj komentarz