Ktoś tu oszalał !

Współczuję Panu Kamilowi. Dlaczego? Od kilkudziesięciu godzin TVP pompuje atmosferę przed finałowym konkursem Turnieju Czterech Skoczni: „Czekamy na czwarte zwycięstwo Kamila Stocha i powtórkę sukcesu Svena Hannawalda (…) Rakieta z Zębu ma tak dużą przewagę punktową, że właściwie można powiedzieć, iż Kamil już wygrał cały turniej (…) Tylko kataklizm może odebrać polskiemu skoczkowi zwycięstwo” itd., itp.

Freitag

Fot. EPA/LISI NIESNER/PAP

Feta już trwa, mimo że piłka jest jeszcze w grze. TVP szaleje. Co kilkadziesiąt minut w serwisach informacyjnych (i nie tylko) podgrzewane są emocje rodaków. Kamilowi Stochowi już są zakładane trzy korony: zwycięzcy czwartego z rzędu konkursu skoków, całości Turnieju Czterech Skoczni i jeszcze lidera generalnej klasyfikacji Pucharu Świata. Jakby tego było mało, już wczoraj zapowiedziano z hukiem, że główne wydanie Wiadomości TVP nadawane będzie z … Bischofschofen.

Ludzie opamiętajcie się. Przecież skoki narciarskie są wyjątkowo niewymierną dyscypliną sportu. O miejscu zawodnika decydują, oprócz jego umiejętności, także (a nie rzadko przede wszystkim) czynniki subiektywne, zmienna pogoda (m.in. niespodziewane podmuchy wiatru) czy jurorzy (którzy tego samego skoczka „potrafią” ocenić np. od 17 punktów do 19). Poza tym skoki są sportem niebezpiecznym, co zobaczyliśmy chociażby w Innsbrucku, podczas upadku niemieckiego skoczka Richarda Freitaga. Przecież był największym konkurentem Kamila, a dziś już go w konkursie nie ma.

Dlatego szanowni prezenterzy i dziennikarze z TVP, nie dmuchajcie w balon, nie naciskajcie, nie wyrokujcie. W konkursie startuje 50 skoczków. Co najmniej 10-ciu z nich ma podobne szanse na zwycięstwo w Bischofschofen, jak Kamil. Nie triumfujcie przed metą, bo robicie cholerną krzywdę naszemu skoczkowi i kibicom. Jakie będzie ich samopoczucie, jeżeli Polak nie wygra?, co przecież jest bardziej prawdopodobne, niż czwarte zwycięstwo. Wystarczy, że Kamil trafi na gorsze warunki wietrzne od swoich konkurentów, nie mówiąc już o tym, że jak każdy zawodnik, też może zaliczyć upadek z przyczyn od niego niezależnych.

Oczywiście z całego serca życzę naszemu wspaniałemu sportowcowi zwycięstwa, ale żadna inna jego lokata nie będzie dla mnie rozczarowaniem, bo to jest tylko sport, trudna, niebezpieczna dyscyplina, w której pretendentów do wygranej jest wielu.

Piotr Cackowski


Dodaj komentarz