Byłem milionerem

Ściana
Podróżując tu i tam najczęściej kupuję na pamiątkę obrazki. Wieszam je na ścianach mojego domu i zerkając na nie od czasu do czasu, wspominam turystyczne wędrówki.

Przy okazji, zaglądając na drugą stronę ramki, odczytuję sporządzane przed laty notatki. Właśnie zdjąłem ze ściany akwarelkę zakupioną w 1994 roku w Kazimierzu nad Wisłą.

Krynica

Czytam: Trasa wycieczki: Żukowo-Nidzica-Urle-Jadów-Kazimierz-Łańcut-Wieliczka-Kraków-Częstochowa-Chełmno-Żukowo. Samochodem 1635 km. I nieco niżej: Nocleg 250 000 zł, obiad 200 000, litr benzyny 10 100 zł, koszt całej, tygodniowej wyprawy 8000 000 zł na trzy osoby. Byłem milionerem. Ale zejdźmy na ziemię … osiem milionów złotych wynosiły wówczas dwie średnie pensje netto. Tak czy inaczej, było wspaniale.

Tekst

Piotr Cackowski


Dodaj komentarz