Wake & Skate Park – kamperem z rowerem (cz.14b)

Jeżeli ktoś chciałby aktywnie wypocząć z dala od wielkomiejskiego zgiełku, to polecam Wake & Skate Park, cichy zakątek utopiony w zieleni – w Książenicach (25 km od Warszawy).Właśnie go zaliczyłem podczas kolejnej podróży „Kamperem z rowerem”.

Jadąc w podkarpackie planowałem zatrzymać się tam tylko na jeden dzień odpoczynku, zostałem … tydzień. Było super. Luz blues, niezwykle sympatyczni i uprzejmi gospodarze, pieski, koniki i raj dla entuzjastów „wakebordu”. A rowerki? Jak najbardziej wskazane. Gdzie można bezpiecznie popedałować? Np. do Podkowy Leśnej i zwiedzić (w Stawiskach) muzeum Jarosława Iwaszkiewicza oraz do miejscowości Otrębusy. Tam warto odwiedzić nową siedzibę Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” oraz obejrzeć niezwykłą kolekcję zabytkowych samochodów w Muzeum Motoryzacji i Techniki. Fotorelacje z tych miejsc opublikuję wkrótce.

Oczywiście w Podkowie Leśnej można wsiąść z rowerem do WKD, wysiąść w centrum Warszawy i zwiedzić ją z rowerowego siodełka, co uczyniłem (jak w poprzedniej publikacji). A powracając do Książenic i Wake & Skate Parku, przytoczę jeszcze kilka opinii z Internetu: „Genialne miejsce na fantastyczną zabawę pod okiem mistrzów! (…) Jeśli trenować, to w najlepszym miejscu i z najlepszymi. Można powierzyć dziecko mając pewność, że świetnie spędzi czas na świeżym powietrzu, niezależnie od tego czy świeci słońce czy pada. Nie tylko woda ale jest i las, można wybrać się na rower czy poskakać na deskorolce (…) Urocze miejsce dla wyluzowanych (…) Są koniki, pyszna pizza, wake, rampa. Polecam, jako aktywne spędzanie czasu z rodziną (…) Świetne miejsce, z niepowtarzalnym klimatem i ekstra obsługą! Nie tylko wake, ale również bmx, deskorolka, pokoje gościnne i cała masa dodatkowych atrakcji! Polecam!”.

101

102

103

104

105

106

107

108

109

110

111

112

Piotr Cackowski (fot. pc)

 

 

 


Dodaj komentarz