Labirynt

Przed wejściem do sklepu mam włożyć rękawiczki. Wkładam. I co, gdzie mogę dotknąć koronawirusa i przenieść go ?

Pierwszy kontakt – wózek, drugi – dotykanie towarów i wkładanie ich do wózka, trzeci – wyjmowanie towaru z wózka na taśmociąg przy kasie, czwarty – ponowne wkładanie towaru do wózka za kasą, piąty – wyjmowanie pieniędzy z portfela, szósty – zapłacenie kasjerce, siódmy – odebranie od kasjerki reszty i włożenie jej do portfela, ósmy – przepakowanie zakupów z wózka do bagażnika samochodu, dziewiąty – dotykanie klamek samochodu, kluczyków, kierownicy, drążka biegów, dziesiąty – wyładowywanie zakupów z bagażnika samochodu i wniesienie ich do domu (na półki w kuchni, do lodówki).

Jakie w takich sytuacjach ma znaczenie użycie rękawiczek? Przecież tak, czy siak przeniosę wirusa, w rękawiczkach lub bez. Oczywiście umyję dokładnie ręce. Co z tego? Rano wyjmę z lodówki jakieś jedzonko, które może być zakażone j.w., a wiadomo, że koronaświrus lubi zamieszkać w lodóweczce. Itd., itp. Jak ma mnie dopaść, to dopadnie, żebym nie wiem, jak się starał i jakich przestrzegał zaleceń.

pc


Dodaj komentarz