Zbrodnia katyńska. Jeżeli nie ludobójstwo to co?

Katyn arch.

Ciała polskich oficerów ekshumowane w Katyniu w 1943 roku

Podczas ostatniej debaty historycznej szef Centrum Rosyjsko – Polskiego Dialogu Porozumienia Jurij Bondarienko stwierdził m.in.: „strona polska ciągle podnosi temat tragedii katyńskiej zapominając o tym, że była to zbrodnia wojenna, a nie ludobójstwo”. Wcześniej Główna Prokuratura Wojskowa Federacji Rosyjskiej napisała do Instytutu Pamięci Narodowej, że nie uznaje Polaków zamordowanych w Katyniu za ofiary represji politycznych. A przecież polecenie dokonania tej potwornej zbrodni, wydane przez Stalina 5 marca 1940 roku, „wskazuje jednoznacznie i w sposób niebudzący żadnych wątpliwości, że Zbrodnia Katyńska stanowiła akt najcięższej represji politycznej”, podkreślają przedstawiciele IPN. Dowód? W stalinowskim poleceniu stwierdza się, że sprawy Polaków – „zawziętych wrogów władzy sowieckiej, pełnych nienawiści dla ustroju sowieckiego”, należy rozpatrzyć „bez wzywania aresztowanych, przedstawienia zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i bez aktu oskarżenia”. I tak też się stało. W Katyniu dokonano ludobójstwa, strzelano tysiącom Polaków w tył głowy, bez sformułowania jakichkolwiek zarzutów opartych na rosyjskim kodeksie karnym i bez aktów oskarżenia. Rosyjskie śledztwo prokuratury wojskowej trwało 14 lat i zostało umorzone. W przeciwieństwie do Polski Rosja nie uznała mordu katyńskiego za nieprzedawniającą się zbrodnię ludobójstwa, tylko za serię zwykłych zabójstw, których karalność już się przedawniła. Kto w Polsce na tak absurdalne „uzasadnienie” zareagował? Niestety tylko Rodziny Katyńskie i IPN.

Nie rozumiem, dlaczego w polskich mediach w ogóle dyskutuje się na ten temat (czy to była zbrodnia wojenna, czy ludobójstwo?). Dlaczego najwyższe autorytety moralne w państwie, najwytrawniejsi historycy próbują udowadniać oczywistości. Przecież o faktach się nie dyskutuje, ich się nie rozstrzyga, one po prostu są. Trzeba je tylko nieustannie przypominać, nagłaśniać, wyświetlać dokumentalne filmy, publikować materiały i wypowiedzi członków rodzin pomordowanych ponad 22 tysięcy m.in. polskich oficerów, żołnierzy, urzędników, prawników, nauczycieli. Gdzie są oficjalne, jednoznaczne stanowiska prezydenta, Sejmu i rządu RP?, chciałoby się zapytać. Zamiast zdecydowanej reakcji doświadczamy jakiejś niewytłumaczalnej powściągliwości. Nie sposób nie mieć o to żalu do naszych władz państwowych, a także do osób zarządzających publiczną telewizją.

Katyn orzełek

Orzełek jednej z ofiar zbrodni katyńskiej

Stanowisko strony rosyjskiej odnośnie tego, co wydarzyło się w Katyniu jest kpiną, rani uczucia narodu polskiego i upokarza go. Kolejne poniżające Polaków słowa padły teraz z ust Jurija Bondarienki. Korespondenci polskich mediów zachowali się właściwie, opuścili salę.

 

Piotr Cackowski


Dodaj komentarz