OKiS – świadome marnotrawstwo

Przeniesienie siedziby żukowskiego OKiS, z budynku będącego własnością gminy do prywatnej willi, wymaga przekonującego uzasadnienia tym bardziej, że zamieniono wariant tańszy na droższy. Niestety, mimo usilnych starań, żadnego uzasadnienia dla tej zdumiewającej przeprowadzki nie znajduję. W ciemno można np. założyć, że ten prywatny dom nie może spełniać wymogów budynku użyteczności publicznej (liczba sanitariatów, szatnia, zabezpieczenia ppoż., drogi ewakuacyjne, parking itd.). Wiadomo również, że w nowej siedzibie nie ma sali widowiskowej (chociaż małej), w której można by organizować imprezy z udziałem publiczności. Są jedynie, jak w każdym prywatnym domu, pokoje mieszkalne zaadaptowane na „salki lekcyjne” i pomieszczenia dla pracowników. Podobnie było dotychczas, w budynku przy ul. Gdańskiej.

Po co zatem to całe zamieszanie z przeprowadzką? Nie dość, że nowe warunki lokalowe nadal nie spełniają wymogów ośrodka kultury, że wybrano zdecydowanie gorszą lokalizację od dotychczasowej, to jeszcze marnotrawi się gminne pieniądze (na co zwracam szczególną uwagę). Trzeba przecież dostosowywać wnętrza prywatnej willi do potrzeb OKiS-u, co nie kosztuje „parę groszy”. Jak mi powiedzieli radni, na dzień dobry, wydano kilkadziesiąt tysięcy złotych, a powodów do wydawania kolejnych pieniędzy jest jeszcze dużo (doposażenie wnętrz, wybudowanie parkingu, „uporządkowanie” ogrodu, odtworzenie boiska). Ponadto trzeba płacić dziesiątki tysięcy złotych rocznie m.in. za ogrzewanie „czyjejś” willi, energię elektryczną i dzierżawę całego obiektu. Żadnego z tych kosztów gmina by nie ponosiła, gdyby tej absurdalnej przeprowadzki nie było. Co więcej, Urząd Gminy zawarł umowę z właścicielem domu podobno tylko na 5 (słownie: pięć) lat (informacja od radnych). W obliczu tego faktu wydawanie gminnych pieniędzy jest jeszcze bardziej irytujące. Jaki  jest bowiem sens ponosić tak duże koszty na tak krótki okres czasu, w dodatku na doinwestowywanie i i utrzymywanie cudzej własności?

Reasumując. W przypadku nowej siedziby OKiS mamy do czynienia z sytuacją, w której po stronie dzierżawcy są wyłącznie straty, a po stronie wydzierżawiającego willę tylko korzyści (zabezpieczony pustostan, za darmo ogrzewany zimą, budowa parkingu, uporządkowany ogród, boisko, no i … gotóweczka za dzierżawę). Tak oto gmina zrobiła  „dobry interes”. Dla mnie, jako podatnika, skandaliczny. Skandaliczny tym bardziej, że zrealizowany z pełną świadomością ponoszonych strat.

Piotr Cackowski

 

OKiS 1  Willa Pana … tzn. nowa siedziba OKiS w Żukowie

 

OKiS 2  Spojrzenie z ogrodu

 

OKiS 3 Zagadka ???  Kto wykona wiosenne porządki na prywatnej posesji (jej właściciel, Zakład Usług Komunalnych czy pracownicy OKiS) ?

 
OKiS 4  W OKiS najwięcej miejsca jest na grillowanie

 

 

OKiS 5 Jedna z żukowskich dziennikarek napisała, że przy nowej siedzibie OKiS jest nawet boisko sportowe. No  cóż z wiosennego zdjęcia wynika, że boisko to tu raczej było i to w odległej przeszłości (patrząc na stan jego nawierzchni).

 
OKiS 6Parking właśnie powstaje (podobnie jak przed poprzednią siedzibą OKiS na gruzowisku). Że też coś takiego (na Gdańskiej i przy Mściwoja) nie budzi zastrzeżeń Pana burmistrza. To jest oszczędzanie, czy raczej marnotrawienie pieniędzy ?


Dodaj komentarz