Bartek w krytycznym stanie

Kieleckie 333

Najsławniejsze drzewo w Polsce, dąb Bartek, nie może już dłużej stać o własnych siłach. Ma ponad 700 lat i z trudem dźwiga własny ciężar (około 70 ton). Każda letnia burza czy jesienna wichura są dla niego ogromnym zagrożeniem.

Kieleckie 336

Przypomnijmy, że w 1905 roku staruszek dąb bardzo ucierpiał z powodu pożaru sąsiadującej z nim, w odległości kilkunastu metrów, stodoły. Ogień wzniecili bojówkarze PPS, którzy zaatakowali znajdującą się tam siedzibę carskiego nadleśnictwa. Płomienie uszkodziły blisko 30% drzewa i spowodowały martwicę części pnia.

Kieleckie 334

„Oliwy do ognia” dolewa fakt, że schorowany Bartek stoi dziś tuż przy ruchliwej szosie z Zagnańska do Samsonowa. Drgania gruntu powodowane przejeżdżaniem samochodów, zwłaszcza wielotonowych TIR-ów, dodatkowo zagrażają stateczności najokazalszego dębu w naszym kraju.

Kieleckie 339

Jak twierdzi prof. Marek Siewniak, który opiekuje się Bartkiem od przeszło 30 lat, „stan statyczny drzewa jest krytyczny”. Jedynym ratunkiem pozostaje zbudowanie konstrukcji inżynierskiej, która mogłaby zastąpić funkcję pnia.

Interesujący pomysł przedstawił krakowski architekt i rzeźbiarz Jacek Węcławowicz. Proponuje on podeprzeć Bartka stylizowanym drzewem podobnych rozmiarów wykonanym z metalu.

Kieleckie 332

Kieleckie 338

Tak, czy inaczej, Bartka trzeba ratować. Tym bardziej, że w opinii specjalistów jego witalność nie budzi obaw. Może jeszcze żyć 100 – 200, a nawet więcej lat. Od siedmiu wieków każdego roku drzewo wypuszcza nowe pędy i pokrywa się liśćmi, a jesienią rodzi żołędzie.

Piotr Cackowski (fot. pc)

 


Dodaj komentarz